Bogom nocy równi

Ciekawa postać i jeszcze bardziej interesujący życiorys. Sergiusz Piasecki był: żołnierzem AK, oficerem wywiadu, czyli innymi słowy szpiegiem, ale również przemytnikiem i odsiadywał wyrok za napaści. Swoim życiorysem mógłby obdzielić pewnie kilkoro osób i tak też się stało podczas prac na swoimi książkami.


Moja pierwsza styczność z twórczością Piaseckiego to Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy, o którym jeszcze kiedyś napisze, natomiast niemal od razu postanowiłem sięgnąć po inną znaną publikację tego autora.

Bogom nocy równi – tutaj jako magnes zadziałał sam tytuł. Powieść opowiada losy oficera wywiadu Romana Zabawy, który pracuje na pograniczu polsko-sowieckim w latach 20-tych ubiegłego wieku. Zabawa wraz z grupa współpracowników nocami przekrada się przez lasy i mokradła dzielące Polskę i białoruskie rubieże Związku Radzieckiego. Z czasem on i jego towarzysze zaczynają czuć się coraz silniejsi, przebiegli i „bogom nocy równi”. Jednak w pewnym momencie Roman Zabawa postanawia swój awanturniczy tryb życia zmienić, a to za sprawą odradzającego się uczucia do dziewczyny mieszkającej w Mińsku.

Historia ciekawa, wciągająca, ale ze względu na specyficzny język czytałem ją dość długo. W dialogi postaci wplatane jest bowiem wiele żargonowych haseł stosowanych przez przemytników, a także osoby mieszkające na pograniczu polsko-białoruskim.

Możliwość komentowania została wyłączona.

rfwbs-sliderfwbs-sliderfwbs-sliderfwbs-slide